Konkursy

Niedługo święta, a więc okres wszelkich wyprzedaży, szaleństw cenowych oraz przeróżnych konkursów z nagrodami. Na każdym kroku widzimy ogłoszenia „konkursy” lub hasła typu „zagraj i wygraj”. Czasem jest tak, że wszyscy, którzy zabawią się w konkursie wygrywają. Jeżeli nie jakąś większą i droższą nagrodę typu komputer, pieniądze czy sprzęt elektroniczny, to coś niewielkiego- czapeczkę z daszkiem, koszulkę z formowym logo, bilet wstępy na imprezę czy darmową colę.
Nawet darmowy lód Algidy może być nagrodą. Chociaż konkursu żadnego nie ma, a zatem nie trzeba odpowiadać.
Czemu konkursy przynoszą tyle radości? No może nie same konkursy, ale ich zwycięstwo? Nie wiem? Czy to jakieś przeniesienie szkolnej walki, kiedy zawsze chciało być się lepszym od kolegów ze szkolnej ławki? Może. A może chęć wyróżnienia, poczucia się raz w życiu lepszym, panem świata.
Co prawda istnieją konkursy różnej rangi i wagi, od bardziej prestiżowych po małe i właściwie nic nie znaczące, jednak radość z nagrody zawsze jest taka sama. Czy to wygra się samochód czy dyplom na kolonii. Wiadomo, samochód jest bardziej użyteczny i bardziej przydatny niż jakiś dyplom czy książka, ale istotna jest sama radość z wygranej. Prawda?

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbacków